Lodowe bąbel-wafle ulubionym przysmakiem Warszawiaków

bąbel wafle gofry lody Lody Melody Melody Melody - Naturalne Lody Mikołaj Paszkowski Storyous

Na pomysł bąblowych gofrów wpadli w latach 50. Chińczycy. Modyfikację, w postaci zwinięcia ich w rożek, włożenia do środka lodów i użycia różnego rodzaju posypek i polew, 70 lat później uskutecznili Amerykanie. Od roku bąbel-wafle Melody podbijają podniebienia Warszawiaków. O ich fenomenie i planach na przyszłość rozmawiamy z właścicielem Melody – Naturalne Lody Mikołajem Paszkowskim.   

13925204_1591789344458104_24634884875976327_n
Melody to nie pierwszy Twój biznes związany z branżą cukierniczą, prawda? 

Dokładnie, przywiązanie do tej branży wynika chyba u mnie z faktu, że sam jestem łasuchem (śmiech)… Zaczęło się od makaroników. Kiedy po raz pierwszy ich spróbowałem, mieszkając za granicą, wydawały mi się wielkim odkryciem. Wierzyłem, że na każdym będą robiły takie wrażenie, jakie zrobiły na mnie. A że zawsze chodziło mi po głowie prowadzenie własnego biznesu, to pomyślałem sobie – czemu nie spróbować sił w ich produkcji.

18194132_1704657456504625_2674976503893659590_n
Po makaronikach przyszedł czas na lody?

Tak, z tym że lody to już nie była nisza, jak w przypadku makaroników. Lista potencjalnych klientów jest w przypadku lodów znacznie dłuższa, a jeśli jeszcze włoży się w nie odpowiednio dużo serca, mleka, śmietany i naturalnych składników to klienci to doceniają.

Jednocześnie staramy się, żeby nasze lody były przystępne cenowo. Sam jestem z Poznania, dlatego patrzę na to także pod tym kątem. Postanowiliśmy, że lepiej będzie pozyskać większą ilość klientów z niższą marżą, niż sprzedawać produkt na który będzie stać tylko nielicznych. Street food w Polsce się stale rozwija, oferta jest coraz większa a Klienci wymagający. Staram się proponować produkt nie przekraczający 10 – 15 zł, doskonały w smaku, którego nie powstydziłyby się najlepsze restauracje. 


Melody rozpoczęło działalność  w maju zeszłego roku, a dziś macie już 4 punkty. Jak się to Wam udało w tak krótkim czasie?

Wychodzę z założenia, że łatwiej jest robić i sprzedawać coś smacznego, co jednocześnie ładnie wygląda. W erze Facebooka i Instagrama łatwo, przy minimalnych nakładach, można to wypromować, a potem jest to już samonapędzająca się maszyna. Mimo wszystko chcemy skupić się na Warszawie. To duży, wymagający rynek i chcemy się na nim skoncentrować.

19983506_1735298910107146_4300156537437730935_o
Skąd w ogóle wziął się u Was pomysł na lody w waflach bąblowych?

Szczerze mówiąc, to śledzę to co dzieje się w gastronomii – staram się być na bieżąco z nowinkami. Myśleliśmy o lodach w naleśnikach, takich jak serwowane są w Japonii, jednak nie do końca było to to, o co nam chodziło. Postanowiliśmy spróbować lodów w gofrach, efekt przeszedł nasze oczekiwania, więc na tym stanęło.


Jaki jest Twój przepis na sukces?

Czasami wydaje nam się, że coś zadziała, a nie chce działać i nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Wierzę jednak, że jeżeli ktoś wystarczająco ciężko pracuje to ma szansę się przebić.

Uważam, że warto testować pomysły na targach śniadaniowych, nocnych marketach, żeby sprawdzić, czy to co nam wydaje się odkryciem, innych też będzie pociągać. Mamy np. taki deser, który nazywa się i wygląda jak kaczka pływająca w wannie i wydawało mi się, że to będzie super, natomiast nie chwyciło. Liczyłem, że FB, Instagram zrobią swoje, ale tak się nie stało.

Jeżeli ktoś chce się przebić, to zawsze warto szukać innowacyjnych rozwiązań i pomysłów, ale fajnie też sięgać po rzeczy, które są nowe w obrębie danego kraju czy miasta. Wtedy mamy szansę na sukces – robimy coś jako pierwsi w okolicy, ale jednocześnie znamy doświadczenia osób które testowały to przed nami, tylko że w innym regionie. Dzięki temu możemy przewidzieć trudności, zapobiegać wpadkom i zmniejszamy trochę ryzyko niepowodzenia.

19577105_1731489003821470_6273116340864858334_o
Jakie masz plany na przyszłość?

Teraz skupiamy się na tym, żeby Melody trochę okrzepło, chcemy sprofesjonalizować to co udało nam się dotychczas osiągnąć.Wybieramy rozwiązania, które pomagają nam w prowadzeniu biznesu, np. zdecydowałem się na nowy system kasowy (system Storyous), po to , żeby mieć lepszą kontrolę nad tym, co dzieje się w Melody. Dzięki temu mam wiedzę co konkretnie i w jakich ilościach sprzedaje się w poszczególnych lokalach, do czego podgląd mam z każdego miejsca i o każdej porze, nawet z telefonu komórkowego.