Weles, czyli gastronomiczni buntownicy w najlepszym wydaniu

bar Bartek Kraciuk drinki Grupa Warszawa historie inspiracje koktajl bar miejsca Norbert Redkie Warszawa Weles wywiady

Czym jest Weles i jak powstawał opowiadają Norbert Redkie i Bartek Kraciuk z Grupy Warszawa odpowiedzialnej za szereg nowatorskich knajp, klubów i barów w stolicy. Panowie idą jak burza, podbijając kolejne pola gastronomii. Stylowe bistro otwarte od rana do wieczora? Klub z muzyką na żywo? Otwarte! Koktajl bar w miesiąc? Proszę bardzo! Dla Grupy Warszawa nie ma przeszkód – są tylko inspirujące wyzwania.

Panorama1_rba_FEED_4

Jak długo przygotowywaliście się do otwarcia?

Norbert Redkie: Weles ma lekko ponad rok. Trudno jednak określić, jak długo szukaliśmy do niego inspiracji. Śmiało mogę powiedzieć, że składają się na niego setki wypitych drinków na wszystkich kontynentach – te próby i poszukiwania zaowocowały tym miejscem.

Co było dla was inspiracją?

NR: Właśnie te podróże. Jak bardzo by to nie brzmiało pompatycznie, to każdy z nas uwielbia zwiedzać świat i czerpać z niego pełnymi garściami.

w1

Czym Weles różni się od innych koktajl barów w Polsce?

Bartek Kraciuk: Weles jest miejscem bardzo tajemniczym i kameralnym. Chodzenie do niego to pewna forma rytuału, bo cały anturaż sprawia, że każdy kto tam wejdzie, przenosi się do innej rzeczywistości. Codzienność zostaje za metalowymi drzwiami, a naszym oczom ukazuje się magiczny świat Welesa. Wyróżnia nas ta atmosfera.

Który to wasz projekt?

NR: Weles był szóstym lokalem, który otworzyliśmy – nie licząc Stacji Mercedes będącej projektem marketingowym na zlecenie Mercedes-Benz oraz dwóch lokali, które już nie istnieją.

DSCF5562

Co okazało się największą przeszkodą przy starcie?

NR: Czas! Największym wyzwaniem było nasze założenie, że cała realizacja Welesa zajmie tylko miesiąc – udało się!

Jak to się stało, że tak szybko otworzyliście? Kto zajmował się wystrojem i do czego ma nawiązywać?

BK: Praca pod presją czasu pozwala uwolnić niesamowite pokłady kreatywności. Weles to strumień świadomości przekuty w rzeczywisty lokal, gdzie dopracowany jest każdy detal (a te detale są nieźle zwariowane!). Ten bar w założeniu miał być szalonym projektem, a to szaleństwo udało się zamknąć w ścianach i ujarzmić na tyle, by nadal było niezwykłe i inspirujące dla innych.

2015_12_31_WELES_Sylwester-26

Czy ogarnięcie spraw biurokratycznych było trudnym zadaniem?

NR: Zupełnie nie, mamy w tym duże doświadczenie.

Jak podeszliście do biznesplanu?

NR: Działamy na rynku gastronomicznym od 2008 roku, więc mamy już swoje tajne tabelki excelowe. Gastronomia potrafi wywołać całą lawinę marzeń nie do spełnienia. Dobrze, że my już jesteśmy daleko za tym etapem w rozwoju firmy.

równonoc

Czego się nie spodziewaliście otwierając cocktail bar?

NR: Że tak szybko dostaniemy tyle nagród za najlepsze koktajle w kraju. To naprawdę dało nam ogromną satysfakcję.

Jakie nagrody dostaliście?

BK: Dostaliśmy nagrodę Best Cocktail Bar w konkursie „Warsaw Insidera” oraz nominację do Baru Koktajlowego Roku od organizacji Bar Roku, czyli grupy najbardziej wpływowych profesjonalistów w świecie koktajli. Nasi barmani regularnie startują też w polskich i światowych konkursach, gdzie pokazują (i szlifują) swoje talenty.

_JED1954-Edit-Edit

Jak określilibyście wasz target?

BK: Weles jest lokalem dla ludzi lubiących nowe doświadczenia, takich, którzy chcą poznawać nowe smaki i ich połączenia. Nie trzeba być znawcą, żeby do nas przyjść, wystarczy odrobina ciekawości. Resztą zajmuje się nasza obsługa, która uwielbia opowiadać o przyrządzanych przez siebie miksturach.

Czego unikać, otwierając miejsce takie jak wasze?

NR: Robienia miejsc „takich jak czyjeś”. Liczy się oryginalność.DSCF5270

Jak budowaliście zespół?

NR: Stawiamy na profesjonalistów i na awansowanie ludzi w ramach własnych struktur. Ściągamy najlepszych specjalistów z rynku, a oni szkolą naszą kadrę wewnętrznie. Dajemy ogromne możliwości rozwoju wewnątrz firmy, co jest mało spotykane na polskim rynku.

W czym upatrujecie wasz sukces?

NR: W cierpliwości i bezkompromisowym dążeniu do celu. Oczywiście posiadanie wielu sprawnie działających lokali pozwala na większy komfort w byciu gastronomicznym buntownikiem.