Wiosenny city break w Poznaniu. Gdzie i co zjeść?

city break kawiarnie Poznań restauracje

Wiosna to idealna pora na krótkie, weekendowe wypady do Poznania. Nie można sobie wyobrazić lepszego przystanku na relaks między Warszawą a Berlinem. Co warto poznać i czego koniecznie spróbować będąc w Poznaniu? Zdradzamy nasze ulubione miejscówki i polecamy najlepsze pozycje w menu.  

 

ULICA TACZAKA: POZNAŃSKI BERLIN

Wiosenny długi weekend w Poznaniu koniecznie trzeba zacząć od wizyty na Taczaka. Ulica nie przez przypadek nazywana jest „poznańskim Berlinem”. Zachodni klimat tworzą tu stylowe kamienice i miejscówki, których właściciele, zamiast ze sobą konkurować, zaczynają dzień od serdecznego powitania. Można tu wypić szybkie espresso przy barze, ale – prawdę mówiąc – na Taczaka warto wpaść, mając nieco więcej czasu. Wizytówką ulicy jest kawiarnia Taczaka 20. Chociaż działa dopiero kilka lat, nikt nie wyobraża już sobie Poznania bez tego wyjątkowego lokalu.

Taczaka20_Facebook5
Kawiarnia Taczaka 20

Plusy? Przytulne wnętrze z ciepłym światłem designerskich lamp, meble z lat 60., świetne, niedawno odświeżone menu i przyjazna załoga. Minusy? Brak. Wiosenno-letni ogródek z leżakami i parasolami, a także genialne śniadania z jajecznicą i pomarańczowym sokiem zachęcają do długiego relaksu w gronie przyjaciół. Polecamy ciasta, którym naprawdę trudno się oprzeć i nowość – kanapkę z pieczoną karkówką w sosie kaparowym. Jeśli macie ochotę na coś konkretnego idźcie do Mamasitas przy Taczaka 24 – restauracji Tex-Mex, która w dobrym stylu łączy smaki kuchni amerykańskiej i meksykańskiej. Taco, steki, burgery i specjalność lokalu, czyli wyśmienite Fajitas polecamy głodnym wyjątkowych wrażeń (i wielbicielom mięsa).Falla_Facebook1

Mamasitas_Facebook1
Mamasitas

JEŻYCE: REAKTYWACJA

Jeśli podczas wiosennego city break`u w Poznaniu macie ochotę poczuć się jak prawdziwi lokalsi, koniecznie wybierzcie się na Jeżyce. Dzielnica, która do niedawna raczej nie zachęcała do późnych spacerów, dziś przeżywa drugą młodość. Podobnie jak berliński Kreuzberg czy londyńskie Camden przyciąga studentów, artystów i restauratorów z wyjątkowo kreatywnymi pomysłami na biznes. Jeśli macie ochotę na kuchnię bliskowschodnią w naprawdę wybornym wydaniu, zajrzyjcie do Falli przy ul. Wawrzyniaka 19.

Falla_Facebook2
Falla

Idealny hummus z dodatkami, najlepszy w Poznaniu falafel, szakszuka na wspomnienie której jeszcze długo będziecie się uśmiechać i kawa z kardamonem na deser. Uwaga, lepiej zarezerwujcie wcześniej stolik – Falla jest celem pielgrzymek Poznaniaków i ludzi, którzy przyjeżdżają do miasta tylko po to, żeby wpaść na Jeżyce na miseczkę bliskowschodnich specjałów. Wolicie klasykę? Na obiad idźcie do Kuchnia Yeżyce przy Szamarzewskiego 17.

YeżyceKuchnia_Facebook1
Kuchnia Jeżyce

Codziennie inne, staranie przemyślane menu, w którym obok tradycyjnych zup czy kotleta mielonego możecie odkryć zupełnie nowatorskie smaki, takie jak wariacje na temat pieczonego kurczaka na ciastku z ciecierzycy czy kaszotto. Fani mocnych wrażeń na pewno odnajdą się w Zuom Karlos, miejscówce z najlepszym burgerem w Poznaniu przy Kościelnej 23. Słowo-klucz: KONKRET.

 

NIE TAK KLASYCZNIE: STARE MIASTO I OKOLICE

Spacery po Poznaniu prędzej czy później skończą się na Starym Mieście (lub tam zaczną, jeśli punkt 12:00 chcecie zobaczyć trykające się koziołki na ratuszowej wieży). Jeśli nie przepadacie za tłocznymi lokalami, omińcie starówkę i zajrzyjcie obok, na ul. Zamkową 3. Do klubu Dragon wieczorem wpadają wielbiciele muzyki i piwa, w ciągu dnia – miłośnicy dobrej kuchni. Restauracja Kuchnia dla Dragona poza burgerami (polecamy ten z kozim serem!) i grubo ciętymi domowymi frytkami z genialnym sosem poleca też swoje menu tygodnia, w którym regularnie czekają Was niespodzianki.

Klub Dragon_Facebook
Kuchnia dla Dragona

Smakiem cieszyć się będziecie w miejscu innym niż wszystkie – klimatycznym, pełnym roślin ogródku między kamienicami, w których znajdują się nieźle wyposażone bary. Mniejszy apetyt? Przy ul.Ratajczaka 31, nieopodal Placu Wolności od kilku lat działa Stragan – kawiarnia, w której napijecie się najlepszej kawy w mieście (na poważnie, bez cukru, z chemexu) i zjecie brownie bez glutenu albo świeże bajgle, np. z dużą ilością chrupiącego boczku. Co więcej? Przeszklona witryna, która spokojnie zastąpi Wam ogródek.

Stragan_Flickr
Kawiarnia Stragan

Grzechem byłoby też nie przejść się obok, na ul. 27 grudnia i nie postać trochę w kolejce po lody – do Kolorowej albo Wytwórni Lodów Tradycyjnych. Upór kolejkowiczów zrozumiecie po spróbowaniu pierwszej porcji.

 

NOWOCZESNA WILDA

Zanim zarezerwujecie bilet powrotny, zajrzyjcie na Wildę. Podobnie jak w przypadku Jeżyc, o złej sławie tej dzielnicy nikt już nie pamięta. Teraz chodzi się tu nie tylko po to, żeby poodkrywać klimatyczne uliczki i nacieszyć się słońcem, ale też po to, żeby dobrze zjeść. Na przykład w restauracji START, która powstała na rogu ulic Spadzistej i Różanej.

Start_Facebook2
Restauracja Start

Zachwyca nas w tym miejscu wystrój (połączenie drewna i roślin), przyjazna atmosfera (możecie pójść tam z psem!) i pomysłowe menu. Kuchnia jest tu otwarta, a ogródek schowany przed wzrokiem przechodniów i hałasem głównej ulicy. Wielki plus dla STARTu za przypomnienie światu jak wiele dobrego można zrobić z… kaszy i grzybów. Zupy zasługują co najmniej na uwagę, a desery – na kilka chwil więcej w tym relaksującym otoczeniu. Jeśli nawet podczas wiosennego wyjazdu nie możecie przestać myśleć o pizzy, mamy dla Was rozwiązanie, które pogodzi amatorów włoskiego ciasta z odkrywcami awangardowych smaków. W pizzerii Suszone Pomidory na ul. Św. Czesława 13 zjecie i pizzę z wędzoną szynką, i polędwicę z atlantyckiego dorsza. Od niedawna – w odświeżonym wnętrzu. Koniecznie!

Suszone Pomidory_Facebook1
Pizzeria Suszone Pomidory