Zmiany klimatu a gastronomia. Jak temperatura wpływa na nasz biznes.

biznes gastrobiznes klimat

Mało kto pamięta tak długie i gorące lato. Ciepło jest w zasadzie od początku kwietnia, i mimo końcówki wakacji, temperatury ani myślą by odpuścić. Zmiana klimatu to nie wymysł ekologów – to fakt, przed którym stoimy jako ludzkość, ale też jako przedsiębiorcy. Z jej konsekwencjami zmierzamy się na co dzień. 

thermometer-3581190_1920

Za główną przyczynę dynamicznych zmian klimatu na świecie podaje się zwiększenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Wpływa to na wzrost średniej globalnej temperatury, co z kolei stanowi realne zagrożenie dla ekosystemów i ludzi. Czym to skutkuje w praktyce? Coraz częstsze powodzie i susze, podnoszenie się poziomu wody w oceanach oraz rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych to tylko niektóre ze skutków zmiany klimatu, które zagrażają życiu milionów ludzi. Na co dzień zmiana klimatu to niepozorny wzrost temperatury o 1°C, jednak w szerszej i dalszej perspektywie to zagrożenie dla życia roślin, zwierząt i ludzi.

abstract-1866971_1920

Jak klimat wpływa na branżę gastronomiczną? 

Nie sposób zignorować pozytywnych stron zmiany klimatu. Wyższe temperatury to dłuższy sezon i wyższe obroty. Cieplejsze dni i wieczory zachęcają do spędzania czasu na świeżym powietrzu, na którym wszystko smakuje lepiej – zimne piwo, kawa, kanapki, lunche, drinki. Zazwyczaj do tej pory już we wrześniu, razem z krótszymi dniami, nastawały znacząco niższe temperatury, co zatrzymywało gości w domu. Jesienią i zimą lokale odnotowują znacznie niższe obłożenie, ponieważ razem z pogodą ulatnia się motywacja do wyjścia z domu. W tym roku lato nie tylko wcześniej się zaczęło, ale też później się kończy, tak gorącego końca sierpnia i początku września nie pamiętają nawet nasze babcie. Prognozy na najbliższe miesiące są zaskakująco dobre – bardzo ciepło ma być jeszcze w październiku. Jedno jest pewne – właściciele lokali gastronomicznych będą z tego faktu zadowoleni.

restaurant-766050_1920

Co w takim razie może martwić? Ciepłe lato to niestety wizja ciepłej zimy. Plucha, błoto, roztopy to nadal zbyt słabe warunki na ożywienie ruchu i częstsze wypady na miasto. To przede wszystkim możliwy kryzys branży turystycznej i gastronomicznej w polskich górach, które już teraz boją się zbyt małego obłożenia. Taki stan rzeczy będzie utrzymywał się do czasu aż cała branża dostosuje się do nowych warunków – jeśli ośrodki narciarskie będą odpowiednio naśnieżać stoki, jest szansa, że ilość gości będzie nawet większa niż obecnie.

Zmiany klimatyczne to jednak coś więcej – odczujemy to na własnej skórze, kiedy na półkach i w lokalach zacznie brakować ulubionych produktów. Problem dotyczy między innymi producentów wina. Wyższe temperatury i stężenie CO2 wpływają na zmianę smaku samych winogron, ale też sprzyjają rozwojowi szkodników. Zmiany klimatu objawiają się też w niektórych rejonach poprzez natężenie gwałtownych ulew i opadów gradu, które niszczą całe uprawy w zaledwie kilka minut. Producenci walczą ze zmianami na różne sposoby, ale największą nadzieję upatrują w nauce i zaawansowanych technologiach (genetyka, systemy ostrzegawcze). Jeśli one zawiodą, konieczne będzie przeniesienie niektórych winnic, co będzie bardzo skomplikowanym i w wielu przypadkach nierealnym przedsięwzięciem.

vineyard-694178_1920

Wysokie temperatury i dwutlenek węgla zagrażają innemu napojowi, bez którego wielu nie wyobraża sobie życia. Naukowcy z Kanady straszą – do 2050 roku plantacje kawowca zmniejszą się o połowę, a do 2080 zupełnie przestaną istnieć. Winy należy szukać w globalnym ociepleniu oraz wynikających z niego coraz groźniejszych chorobach, które wywołują grzyby czy szkodniki, np. kornik kawowy. Czas pokaże czy klimat wykończy kawę. Skutki jej zniknięcia najdotkliwiej odczuje branża, w której pracuje ponad 120 milionów ludzi…

coffee-3621589_1920

Te mało optymistyczne prognozy, to oczywiście przypuszczenia, poparte jednak naukowymi badaniami i setkami lat obserwacji. Tego, czy ocieplenie klimatu się utrzyma, w stu procentach nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w żaden sposób nie zanosi się jednak, by proces ten się zatrzymał. Rok 2018 jeszcze się nie skończył, ale patrząc na ostatnie lata – tendencja się utrzymuje a nawet wzrasta. Lata 2016 i 2017 były najcieplejszymi w historii pomiarów, czyli od końca XIX wieku. W ubiegłym roku średnia globalna temperatura  wyniosła 14,7 stopnia Celsjusza na powierzchni ziemi – o 1,2 stopnia Celsjusza więcej od najwyższej średniej rocznej w epoce przedindustrialnej. Ubiegły rok był nieznacznie chłodniejszy niż rekordzista, rok 2016, ale gorętszy niż rok 2015.